Badanie zlecone przez francuską start-up Facteur Dix ujawnia, że aerodynamika może odegrać kluczową rolę w przyszłości motoryzacji, niezależnie od tego, czy pojazdy będą elektryczne, czy spalinowe. Jeśli zyski środowiskowe i finansowe są na wyciągnięcie ręki, czy kierowcy będą gotowi przyjąć radykalnie różne projekty? Przygotujcie się na odkrycie, dlaczego forma może stać się nowym silnikiem naszej transformacji w kierunku zrównoważonej przyszłości motoryzacji.
Wyzwanie aerodynamiczne wykraczające poza sam design
Liczby mówią same za siebie. Lepsza aerodynamika mogłaby nie tylko zmniejszyć emisję CO₂, ale także odciążyć nasze portfele. Rzeczywiście, według badania, bardziej aerodynamiczne pojazdy mogłyby generować znaczące oszczędności energetyczne. Ale zanim się podekscytujemy, musimy zapytać: czy kierowcy naprawdę są gotowi wymienić swoje masywne SUV-y na smuklejsze sylwetki? Liczby muszą mówić same za siebie, ponieważ na co dzień zasięg pojazdów elektrycznych może mniej ucierpieć dzięki dobremu designowi.

Producenci i klienci często stawiają na praktyczność. Tak oto SUV-y wyparły minivany, jednocześnie kompromitując efektywność. Ale jakimi konsekwencjami to się wiąże? © BMW
Wybory stylu i ich konsekwencje
Wybór samochodu jest trochę jak wybór przepisu: trzeba umieć balansować między praktycznością a efektywnością. Komfort często jest na pierwszym planie, ale równie ważne jest uwzględnienie efektywności energetycznej. Niestety, SUV-y i ich masywne grille oddalają nas od podstawowych zasad aerodynamiki. Robiąc to, kierowcy być może poświęcili swoją szansę na optymalizację zużycia energii.
SUV-y i aerodynamika: skomplikowany duet
Aby zobrazować wyzwanie, wyobraźmy sobie wyścig między SUV-em a sportową limuzyną. Limuzyna, smukła i opływowa, będzie znacznie szybsza od swojego wysokiego odpowiednika. Badanie podkreśla, że SUV-y, mimo że mogą mieć interesujące współczynniki aerodynamiczne, nigdy nie będą konkurować z pojazdami o bardziej smukłym designie, takimi jak Mercedes EQXX czy Volkswagen XL1. Rzeczywiście, start-up Facteur Dix pracuje nad prototypem pojazdu o bardzo niskim zużyciu, który może zmienić zasady gry.

Oto kształt, do którego należy dążyć, aby zmaksymalizować zasięg w elektrycznych… © Mercedes
Znaczenie aerodynamiki
Badanie opiera się na teoretycznej flocie 10,5 miliona pojazdów, głównie „drugich pojazdów” używanych do codziennych dojazdów. Zgodnie z pracami Technomap, zoptymalizowany elektryczny samochód miejski mógłby zużywać średnio 4,9 kWh/100 km. Może to wydawać się nieistotne, ale diabeł tkwi w szczegółach.
W warunkach miejskich pojazd głównie zużywa energię na pokonywanie swojego ciężaru. Jednak gdy osiągamy prędkość 80 km/h, musimy wydatkować tyle samo energii na poruszanie pojazdem, co na pokonywanie oporu powietrza. Przy 130 km/h ten ostatni stanowi ponad 80% energii konsumowanej przez silnik! Innymi słowy, aerodynamika staje się kluczowa dla optymalizacji efektywności energetycznej.

Paradoksalnie, te małe samochody sześcienne mają najgorsze profile aerodynamiczne. Użycie baterii w podłodze często pogarsza ten problem. © Etienne Roville
Monumentalne zyski dla odważnych projektów
Wyniki mówią same za siebie: aby pokonać średnią odległość między domem a pracą w ciągu roku, prototyp aerodynamiczny zużyłby tylko 418 kWh energii elektrycznej, w porównaniu do 947 kWh tradycyjnego elektrycznego samochodu miejskiego lub 555 L benzyny wersji spalinowej. To przekłada się na znaczące oszczędności na poziomie makroekonomicznym: wyobraźcie sobie równowartość 800 turbin wiatrowych lub instalację paneli słonecznych na 1,3 miliona domów! Ale uwaga, te liczby opierają się na prototypie zatwierdzonym L5E, który nie jest jeszcze dostępny na rynku.
Kierowcy wobec zmiany
Jeśli te zyski są niezaprzeczalne z punktu widzenia środowiskowego i ekonomicznego, jak przekonać kierowców? Mało prawdopodobne, że wielu z nich zgodzi się jeździć tak kompaktowym i radykalnym pojazdem jak prototyp Line od Facteur Dix, zaprojektowanym do eleganckiego przecinania powietrza. Bezpieczeństwo jest również kluczowym punktem: poruszanie się blisko ziemi wśród ciężarówek nie jest zbyt zachęcające.
Aby przeważyć szalę na korzyść prototypu aerodynamicznego, należałoby podkreślić jego możliwości w zakresie zasięgu: dzięki zużyciu wynoszącemu zaledwie 4 kWh/100 km, model ten deklaruje zasięg do 500 km w cyklu WLTP. Przypomina to imponujące osiągi Mercedesa EQXX, który zdołał osiągnąć zasięg 1000 km. Jeśli to się potwierdzi, być może niektórzy kierowcy będą gotowi zmienić swoje wyobrażenie o idealnym pojeździe… ale pozostaje pytanie, czy cena będzie przystępna.
