Kimi Räikkönen, mistrz świata Formuły 1 z 2007 roku, zabrał głos na temat błyskawicznej kariery Kimiego Antonelliego w królowej motorsportu. Fińska legenda, obecnie bliżej torów kartingowych, gdzie wspiera swojego syna, docenia wyjątkowy talent młodego włoskiego cudownego dziecka, jednocześnie przypominając mu o pułapkach najwyższego poziomu.
Formuła 1 zawsze ma swoich obiecujących młodych kierowców, ale niewielu z nich udaje się tak szybko przebić jak Kimi Antonelli. Młody kierowca, który już teraz wzbudza sensację za sterami swojego bolidu, wydaje się być na dobrej drodze, by podążać śladami największych. Jednak nawet dla cudownego dziecka droga do chwały jest usiana przeszkodami, o czym przypomina Kimi Räikkönen.
Antonelli, cudowne dziecko, które imponuje
Cztery zwycięstwa z rzędu Kimiego Antonelliego to powód do dumy. Włoch wyrasta na poważnego kandydata w wewnętrznej rywalizacji w Mercedesie, stając naprzeciw bardziej doświadczonego George’a Russella. Te sukcesy nie są dziełem przypadku. Młody włoski kierowca wykazuje dojrzałość i koncentrację wykraczającą poza jego wiek, czyli cechy niezbędne do poruszania się po czasem burzliwych wodach Formuły 1.
Kimi Räikkönen, którego wypowiedzi po zakończeniu kariery są rzadkością, z uwagą obserwuje to, co dzieje się w królowej motorsportu. A kariera Antonelliego nie pozostawia go obojętnym. Mistrz świata z 2007 roku widzi w nim ogromny potencjał, szczególny talent, który pozwala mu odnosić takie sukcesy.
Ostrzeżenie od weterana
Jednak droga jest jeszcze długa. Kimi Räikkönen, w rzadkim wywiadzie dla Quotidiano Nazionale, ostrzega młodego Antonelliego przed pułapkami presji i zarządzania karierą. Przywołuje przypadek Oscara Piastriego, który wydawał się mieć tytuł w kieszeni, zanim napotkał trudności: „Nie potrafił sobie poradzić z presją” – przypomina Räikkönen. Ale dodaje, że nie sądzi, by Antonelli wpadł w tę samą pułapkę: „Włoch nie popełni tego samego błędu. On w to wierzy. Widać to w jego podejściu do wyścigów, w jego nastawieniu.”.
Ta prognoza nie jest przypadkowa. Pochodzi od kierowcy, który wie, o czym mówi, człowieka, który znał zarówno szczyty, jak i rozczarowania F1. Sympatia Räikkönena do jego młodszego imiennika jest wyczuwalna, nawet jeśli określa ją jako „zabawną zbieżność okoliczności”. Uznaje potrzebę posiadania dobrego samochodu, ale podkreśla talent.




