Diesel niespodziewanie wraca do świata minivanów w Stellantis, z ofertą, która może przyciągnąć liczne rodziny. Podczas gdy elektryczność zdobywa rynek, ta decyzja może być postrzegana jako deklaracja wojny wobec trendu SUV. Ale uwaga, bo za tym wyborem kryje się prawdziwy finansowy ból głowy!
Powrót diesla: niespodzianka dla rodzin
Stellantis postanowił wznowić silnik diesla w swoich minivanach, inicjatywa, która może zaskoczyć niejednego obserwatora w 2026 roku. Po wprowadzeniu tej opcji w Citroën Berlingo, teraz nadszedł czas na większe minivany, takie jak Opel Zafira, które zyskają potężny silnik diesla 2.2 o mocy 180 KM, połączony z automatyczną skrzynią biegów. Wybór, który okazuje się znacznie mniej kosztowny niż wersje elektryczne i który może uniknąć ekologicznego podatku, pod warunkiem, że na pokładzie będzie mała armia dzieci.

W Stellantis diesel wraca do minivanów © Opel
Minivany wciąż niezbędne dla dużych rodzin
Oferowanie dużego minivana rodzinom w 2026 roku to już akt oporu wobec fali SUV. Te minivany pozostają niezbędne, aby zaspokoić potrzeby licznych rodzin. Rzadko które SUV-y są w stanie komfortowo pomieścić kilka dzieci, oferując jednocześnie odpowiednią przestrzeń ładunkową. Furgony, z ich „sześciennym” designem, są królami tego segmentu, zapewniając optymalny transport ludzi i bagażu. Na przykład Opel Zafira, który teraz ewoluuje w formie Zafira Life, nie jest tylko pojazdem rodzinnym, ale także kuzynem Peugeot Expert, oferującym do dziewięciu miejsc w różnych konfiguracjach.
Zafira: diesel wciąż istotny
Jeśli wprowadzenie dużego minivana to już wyczyn dla generalisty w 2026 roku, dodanie silnika diesla do tego modelu jest jeszcze większym osiągnięciem. W rzeczywistości, po tym jak był on oferowany wyłącznie w wersji elektrycznej, Opel Zafira wraca do diesla, przyciągając rodziny, które pokonują wiele kilometrów i nie chcą koniecznie przechodzić na pełną elektryczność. Mimo 75 kWh, Zafira-E Life nie zachwyca zasięgiem.
Wersja diesla dumnie prezentuje swój silnik 2.2 o mocy 180 KM, który mógłby wydawać się skazany na zniknięcie z powodu surowych norm i spadku popularności diesla we Francji, gdzie stanowi on mniej niż 3% rynku. Jednak w przypadku specyficznych zastosowań, takich jak duże minivany, diesel wciąż jest uzasadniony. Z komfortowym momentem obrotowym wynoszącym 400 Nm, ten silnik okazuje się efektywny, chociaż zarezerwowany dla wersji Zafira (4,98 m) i Zafira XL (5,33 m).

Duże minivany, idealne dla rodzin… ale mocno opodatkowane! © Opel
Konkurencyjny, ale ryzykowny wybór silnika
Podczas gdy Opel podkreśla powrót diesla, jego rodacy Citroën i Peugeot postanowili być bardziej dyskretni w odniesieniu do swoich modeli SpaceTourer i Traveller. Mimo to, te dwa modele również otrzymują ten sam silnik 2.2 o mocy 180 KM! W przypadku Opla oferta jest szczególnie kusząca, ponieważ Zafira diesel zaczyna się od 46 170 €, co jest śmieszną ceną w porównaniu do wersji elektrycznej, która zbliża się do 60 000 €. Różnica 13 000 €, która może być trudna do zrekompensowania, nawet jeśli elektryczność jest zazwyczaj bardziej opłacalna w użytkowaniu.
Ekologiczny podatek: finansowy ból głowy
Oczywiście, ekologiczny podatek komplikuje sytuację. Przy emisji sięgającej do 186 g/km, Zafira diesel podlega teoretycznemu podatkowi w wysokości… bębnów… 64 356 €! Ale większość nabywców tych pojazdów to zazwyczaj rodziny z dziećmi. Przypomnijmy, że ulga w wysokości 20 g/km jest przyznawana za każde dziecko. Tak więc, mając troje dzieci na pokładzie, emisje spadają do 126 g/km, co oznacza, że podatek zostaje zredukowany do 650 €. Ale uwaga, dalsza część jest bardziej skomplikowana.
Podatek do zapłacenia najpierw, zwracany później
Niestety, te ulgi nie są retroaktywne, a jedynie na zasadzie zwrotu. Mówiąc wprost, trzeba będzie zapłacić 64 000 € podatku, zanim będzie można ubiegać się o zwrot. Jak zaznaczone w tekstach służb publicznych: „Obniżenie podatku CO2 i podatku od masy nie jest stosowane w momencie rejestracji pojazdu. Musisz zapłacić podatki, a następnie ubiegać się o zwrot kwoty obniżenia”. Sytuacja mało radosna dla przyszłych nabywców.
Co więcej, podatek od wagi dodaje się do tej już skomplikowanej równania. Chociaż Opel nie ujawnili masy własnej Zafira Life, można rozsądnie oszacować, że mieści się ona w przedziale od 1900 do 2000 kg. Dla pojazdu ważącego dwie tony, podatek wynosi około 8000 €. Rodziny będą mogły więc uniknąć podatku CO2 dzięki swoim dzieciom, ale nie tej dodatkowej opłaty.
Trudna odsprzedaż, ale bez retroaktywnego podatku
Pomimo tych fiskalnych niedogodności, jest promyk nadziei: odsprzedaż takiego pojazdu nie powinna wiązać się z retroaktywnym podatkiem. W rzeczywistości, poprawka PLF nie ma zastosowania do pojazdów już zarejestrowanych. Ponadto, ulgi uzyskane dzięki dzieciom nie powinny wpływać na sprzedaż na rynku wtórnym. Tak więc, jeśli podatek został obniżony dzięki tym ulgom podczas pierwszej rejestracji, następny nabywca nie będzie zobowiązany do zapłaty pełnej kwoty początkowego podatku.
Jednak ta absurdalna sytuacja fiskalna dla Zafira diesel może utrudnić jego konkurencyjność w porównaniu do jego elektrycznego odpowiednika, którego sprzedaż w zeszłym roku we Francji wyniosła zaledwie 250 sztuk. Kiedy nastąpi prawdziwy zwrot w minivanach w Stellantis?

