Deszcz, stały element testów w Sepang, ponownie podważył ambicje zawodników w drugim dniu jazd. Gdy termometr wzrastał, przerażający deszcz nadszedł, aby stłumić entuzjazm tych, którzy liczyli na walkę na torze. Jednak wśród tego potopu jeden zawodnik potrafił wykorzystać sytuację.

Dzień naznaczony deszczem

Drugi dzień testów w Sepang rozpoczął się spokojnie, ale duszący upał szybko ustąpił miejsca atmosferze ciszy w boksach. Zespoły, uwięzione w niepokoju, czekały na deszcz z niecierpliwością zmieszaną z obawą. I jak przewidywano, niebo się zaciemniło, przekształcając tor w prawdziwy wodny zjazd.

Pomimo tych zmiennych warunków, niektórzy zawodnicy zdołali odnieść sukces. Álex Márquez, prowadząc swoją Gresini, zdołał się uspokoić po upadku, który miał miejsce tuż przed południem. Z czasem 1’58″094, uzyskał najlepszy czas popołudnia. Marco Bezzecchi (Aprilia) i Maverick Viñales (KTM) podążali za nim blisko, podczas gdy Pecco Bagnaia (Ducati), dotychczas w formie, miał trudności z utrzymaniem swojego rytmu w obliczu żywiołów.

Niedostępne czasy w deszczu

Niestety, deszcz zrujnował nadzieje wielu zawodników. Nikt z nich nie zdołał poprawić swoich czasów z rana. Deszcz, który spadł na Sepang, szybko zmusił zespoły do zrobienia przerwy. Na początku ostatniej godziny, chociaż deszcz osłabł, większość motocykli pozostała zaparkowana, schowana. Tylko Viñales i Morbidelli odważyli się stawić czoła żywiołom, kontynuując jazdę niemal do samego końca.

Na koniec tego chaotycznego dnia, Joan Mir wyróżnił się, uzyskując najlepszy czas dla Hondy z okrążeniem ukończonym w 1’56. Franco Morbidelli, na Ducati GP25 w barwach VR46, podąża za nim blisko, podczas gdy Fabio Di Giannantonio i pierwsze KTM uzupełniają już dobrze wypełniony obraz.

Yamaha na martwym punkcie

Prawdziwy fakt wyróżniający się w tym dniu to całkowity brak Yamahy na torze. Japoński producent zdecydował się nie wypuszczać żadnego ze swoich motocykli, z powodu tajemniczego problemu z silnikiem V4, który już wcześniej zmusił Fabio Quartararo do wycofania się wczoraj po południu. Widocznie sytuacja jest skomplikowana do rozwiązania, ponieważ pomimo obecności pięciu dodatkowych zawodników Yamahy w Sepang, żaden z nich nie zdołał wyjechać dzisiaj na tor.

Mechanicy, widocznie przytłoczeni wydarzeniami, nawet opuścili tor na początku popołudnia, pozostawiając w powietrzu niepewność co do zdolności Yamahy do rozwiązania tego problemu przed kontynuacją testów. Tymczasem Quartararo wrócił do Europy, aby zająć się złamanym palcem, dodając odrobinę niepokoju do tej już delikatnej sytuacji.

Harmonogram testów trwa

Testy będą kontynuowane w czwartek, na trzecim i ostatnim dniu, który rozpocznie się o 10:00 czasu lokalnego, czyli o 3:00 w Francji. Zawodnicy, którzy mieli szczęście jeździć, powinni wykorzystać to doświadczenie, aby dostosować swoje ustawienia i przygotować się do następnego sezonu. Miejmy nadzieję, że pogoda będzie bardziej łaskawa i że Yamaha w końcu będzie mogła wrócić na tor.

Klasyfikacja o 18:00: mieszany obraz

Zgromadzone czasy w ciągu dnia

W świetle okoliczności, klasyfikacja o 18:00 odzwierciedla wyzwania, przed którymi stanęli zawodnicy. Czasami uzyskane należy podchodzić z ostrożnością, szczególnie w kontekście, w którym deszcz dyktował swoje prawo. Pozostaje tylko skrzyżować palce, aby jutro oznaczało lepsze warunki.

O zespole redakcyjnym

AutoMania Editorial Team to niezależny kolektyw pasjonatów motoryzacji. Jako wolontariusze łączy nas jeden cel: wyjaśniać bieżące wydarzenia, opowiadać historie, które napędzają kulturę motoryzacyjną, oraz publikować treści jasne, przydatne i dostępne dla wszystkich.

Podobne artykuły