Formuła 1

Isack Hadjar: Po Miami chce odrobić lekcje w Kanadzie

Młody francuski kierowca Isack Hadjar wciąż nie może pogodzić się z chaotycznym weekendem w Miami. Kosztowna kraksa w wyścigu, która oznaczała ogromną frustrację, wciąż ciąży mu przed Grand Prix Kanady. Teraz liczy na to, że wyciągnie wnioski z błędów i ruszy dalej.

Powrót na tor dla Isacka Hadjara zapowiada się pod znakiem odkupienia. Po długiej przerwie od Grand Prix Miami, francuski kierowca wciąż nosi w sobie ciężar weekendu na Florydzie, który wolałby zapomnieć. Wyeliminowany przedwcześnie z głównej sesji kwalifikacyjnej z powodu naruszenia przepisów technicznych w jego bolidzie, był zmuszony do startu z alei serwisowej w wyścigu.

Zdeterminowany, by zniwelować deficyt osiągów, którego nie potrafił wyjaśnić w porównaniu do swojego zespołowego kolegi, Hadjar podszedł do startu z żelazną wolą odrobienia strat. Niestety, jego impet został brutalnie przerwany już na czwartym okrążeniu, w szykanie zakrętów 14 i 15. Błąd oceny, niefortunne dotknięcie wewnętrznej bandy i zawieszenie przedniego lewego koła odmówiło posłuszeństwa. Wyrzucony w kierunku zewnętrznej strefy bezpieczeństwa na wyjściu z zakrętu, uszkodzenia Red Bulla były znaczne, przypieczętowując jego wycofanie z wyścigu i wyczuwalną frustrację, słyszalną w komunikacji radiowej i widoczną w jego postawie za kierownicą.

Miami: wciąż żywy uraz

Zapytany o ten incydent podczas wizyty w Montrealu, Isack Hadjar nie ukrywał, że irytacja wciąż trwa. „Byłem po prostu zły na siebie, że

Powiązane artykuły : McLaren F1

Wybór artykułów, poradników i wskazówek : McLaren F1.