Volkswagen Pickup z 1980 roku to trochę jak stara gitara w kącie garażu: ma swoje wady, ale opowiada piękną historię. Z retro designem i przestarzałym urokiem próbowała zdobyć rynek amerykański, który był już zdominowany przez silniejszych rywali. Powrót do czasów, kiedy ta mała ciężarówka łamała zasady, ale musiała zmierzyć się z brutalną rzeczywistością rynku.

Model w odpowiednim czasie

Wyprodukowana w Westmoreland w Pensylwanii, Volkswagen Pickup zadebiutował pod koniec 1979 roku jako model 1980. Co dawało jej przewagę konkurencyjną nad japońskimi mini-ciężarówkami, to lokalna produkcja, która pozwalała uniknąć słynnego „Chicken Tax”. Ten 25% podatek na importowane ciężarówki zmusił Toyotę, Nissana i innych do obejścia systemu, wysyłając swoje pojazdy bez platformy. Jednak w 1980 roku Kongres zamknął tę lukę, zwiększając podatek na wszystkie importowane japońskie pick-upy. Z drugiej strony, Volkswagen mógł sprzedawać swój bez dodatkowych opłat.

Design inspirowany Rabbitem

To, co fascynuje w tym Volkswagenie Pickup, to fakt, że dzieli wiele komponentów z modelem Rabbit. Każdy element znajdujący się przed tylną szybą wydaje się być wymienny z tym z jego kompaktowego kuzyna. Obserwując przednie światła, zauważamy, że pochodzą one raczej z modelu europejskiego, co wzmacnia ideę, że niektóre elementy zostały pozyskane z innych rynków. Zresztą, możliwe, że ta wersja jest nowsza i została potajemnie wprowadzona na amerykański rynek!

Front-quarter.2

Skromne, ale skuteczne osiągi

W tamtych czasach ta ciężarówka była oferowana z dwoma silnikami: słabym czterocylindrowym silnikiem benzynowym o mocy 78 koni mechanicznych oraz jeszcze wolniejszym silnikiem diesla zaledwie o mocy 48 koni. Te liczby nie zachęcają do pokonywania trudnych dróg. Ale jeśli chodzi o oszczędność paliwa, te silniki były mistrzami! Potrzebny był jednak cierpliwy kierowca, aby docenić te małe jednostki. Ulepszony silnik pojawił się w 1982 roku, ale nie wystarczył, aby wstrząsnąć amerykańskimi ciężarówkami.

Tailgate

Wątpliwy komfort

Z ładownią o długości sześciu stóp i solidną konstrukcją monokokową, Volkswagen Pickup miał ładowność 500 kg. Został zaprojektowany, aby przetrwać, ale komfort w środku nie był jego mocną stroną. Miałem okazję wsiąść do jednego z nich w latach 80-tych i mogę powiedzieć, że jeśli masz więcej niż metr osiemdziesiąt, trudno będzie ci nie odczuwać pewnej klaustrofobii. Wyobraź sobie siedzenie w przestrzeni, która oferuje mniej miejsca na nogi niż tradycyjny van!

Interior

Chaotyczna ścieżka handlowa

Pierwsze lata sprzedaży były obiecujące dla Volkswagena Pickup, przekraczając 25 000 sprzedanych jednostek rocznie w 1980 i 1981 roku. Ale ten sukces był krótkotrwały. W 1983 roku sprzedaż spadła poniżej 10 000 jednostek, co było prawdziwym ciosem dla Volkswagena. Niepowodzenie silników diesla również miało znaczenie: stanowiły 75% sprzedaży w 1981 roku, ale tylko 27% w następnym roku.

Pricing

Przyczyny tego spadku są liczne, ale zamiast obwiniać wzrost cen ropy, wydaje się, że pojawienie się nowych konkurentów odegrało kluczową rolę. Z nadejściem Chevy S-10 w 1982 roku i Forda Rangera w 1983 roku, które oferowały więcej za mniej, Volkswagen stracił na atrakcyjności. Amerykańscy nabywcy wyraźnie preferowali solidny design tych nowych modeli.

Dziedzictwo unikalnego modelu

Jednak nie mylcie się: Volkswagen Pickup nie był złym samochodem dostawczym. Oferował pewną niezawodność i potrafił zaspokoić specyficzne potrzeby swoich kierowców. Ale gdy przychodzi do wyboru między dobrym stosunkiem jakości do ceny a dobrą oszczędnością paliwa, serce nabywców często skłania się ku pierwszemu wyborowi. Volkswagen Pickup pozostał więc w cieniu bardziej popularnych ciężarówek, czekając być może na swoją chwilę chwały w historii motoryzacji.

Side

O zespole redakcyjnym

AutoMania Editorial Team to niezależny kolektyw pasjonatów motoryzacji. Jako wolontariusze łączy nas jeden cel: wyjaśniać bieżące wydarzenia, opowiadać historie, które napędzają kulturę motoryzacyjną, oraz publikować treści jasne, przydatne i dostępne dla wszystkich.

Podobne artykuły