Ferrari w końcu ujawniło swoją nową maszynę, SF-26, podczas testów F1 w Barcelonie. To wymarzone wydarzenie dla Charlesa Leclerca, aby postawić stopę w strzemionach, chociaż kapryśna pogoda wstrzymała ten pierwszy dzień. Spotkanie z Maxem Verstappenem i wilgotne warunki nie powstrzymują entuzjazmu Monakijczyka, który mimo wszystko udaje się posunąć sprawy naprzód.
Początek w deszczu w Montmeló
We wtorek Scuderia Ferrari zadebiutowała na torze w Barcelonie, rozpoczynając testy 2026 Formuły 1. Jednak termin „zbiorowy” wydaje się nieco przesadzony w ten deszczowy dzień, ponieważ tylko Red Bull dzielił tor z Scuderią. Mimo tej sytuacji Charles Leclerc pozostał skoncentrowany na swoim programie, przyznając, że udało mu się wyciągnąć jak najwięcej z delikatnych warunków.
Okresy i weryfikacje
Podczas czterech pierwszych godzin jazdy drugiego dnia prywatnych testów Leclerc stanął w szranki z Maxem Verstappenem. Po około półtorej godziny jazdy po suchym torze, zakłóconej przez krótki czerwony flagę spowodowaną przez Holendra, deszcz ostatecznie spadł na Montmeló. Ale Ferrari nie ugięło się przed tymi zmieniającymi się warunkami.
Leclerc kontynuował jazdę, wykorzystując chwilę spokoju, aby zrealizować zaplanowane weryfikacje. Oczywiście nie udało mu się założyć slicków przed przerwą, ale misja kontrolna została pomyślnie zrealizowana.
Głos kierowcy: powrót do SF-26
„Na razie chodzi głównie o to, aby zrozumieć, czy wszystko działa poprawnie, co miało miejsce”, powiedział Leclerc. Jego słowa brzmią jak obietnica na nadchodzący sezon. „Warunki nie są idealne, ale mimo to realizowaliśmy nasz program. Na razie nie koncentrujemy się na wydajności.”
Monakijczyk podkreślił, że skupia się na nowych systemach samochodu, zapewniając, że wszystkie działają poprawnie. „To pozytywne. Następnie będziemy stopniowo realizować nasz program.”
Uczucie oczekiwania
Zapytany o swoje wrażenia za kierownicą nowej generacji F1, Leclerc pozostaje ostrożny: „Jest jeszcze bardzo, bardzo wcześnie, aby o tym mówić, ponieważ jeszcze nie pchnęliśmy samochodu do maksimum. Dziś chodziło przede wszystkim o weryfikację systemu na torze.” To pokazuje, że każdy okrążenie ma znaczenie w tej grze cierpliwości i analizy.
Z 64 okrążeniami na liczniku, rozpoczął pierwszą wstępną weryfikację samochodu bez przeszkód. „Przejrzymy naszą listę kontrolną, aby skupić się na wydajności nieco później.”
„Mam nadzieję, że w tym roku będzie dobrze”

Leclerc wyraża wyraźną niecierpliwość, aby zmierzyć się i ocenić, gdzie Ferrari znajduje się w obecnej hierarchii. „Bardzo nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co inni mają w zanadrzu. Kiedy zaczniemy pchać trochę mocniej, chcę wiedzieć, gdzie jesteśmy w porównaniu do nich.”
Kierowca wykazuje optymizm co do tego nowego sezonu: „Ten rok to wspaniała okazja dla wszystkich zespołów, aby zrobić coś innego. Mam nadzieję, że będziemy zespołem, który zdoła zrobić różnicę.”
Kończy z przekonaniem: „Bez względu na nasz punkt wyjścia, będziemy pchać na maksimum, aby spróbować przywrócić Ferrari na szczyt. Minęło kilka lat, więc mam nadzieję, że w tym roku będzie dobrze.”
Obiecująca przyszłość
Po porannej jeździe Leclerc ustąpił miejsca Lewisowi Hamiltonowi na sesję popołudniową, co jest symbolicznym momentem, który podkreśla zaciętą rywalizację, która będzie panować w tym sezonie. Testy trwają, a z każdym okrążeniem zespoły dopracowują swoje ustawienia, ale dla Ferrari nadszedł czas na budowanie solidnych fundamentów na przyszłość.
Najważniejsze jest to, że Ferrari nie daje się zniechęcić przez kaprysy pogody. Każdy test to szansa na naukę i postęp. W międzyczasie świat Formuły 1 uważnie obserwuje te pierwsze kroki SF-26, mając nadzieję, że ten rok będzie rokiem odnowy dla Scuderii.


