W ostatniej decydującej sesji testowej przed Grand Prix Abu Zabi 2025, George Russell zafundował nam emocjonujący czas, wyprzedzając Lando Norrisa o zaledwie 0,004 sekundy. W międzyczasie Lewis Hamilton zobaczył, jak jego wyścig zakończył się w barierach, co uczyniło tę sesję wybuchowym koktajlem prędkości i dramatu.
Nieśmiałe początki pod słońcem Abu Zabi
Parzące upały wczesnego popołudnia długo nie pozwalały rozgrzać silników bolidów podczas tej ostatniej sesji testowej. Tylko kilka samochodów, w tym Aston Martin Fernando Alonso i Lance’a Strolla, a także Alpine Pierre’a Gasly’ego i Franco Colapinto, odważyło się wyjechać na tor. Wyobraźcie sobie koncert rockowy, gdzie tylko najodważniejsi gitarzyści decydują się zagrać swoje riffy w środku setu.
Ostatecznie to Gasly i jego opony Soft ustanowili pierwszy dość spokojny czas na poziomie 1:25.984, jak zespół, który powoli nabiera tempa. Ale oto, nieustraszony Lando Norris przybył, aby ustawić zegary na właściwą godzinę z imponującym okrążeniem na poziomie 1:24.728, co pozwoliło mu objąć prowadzenie i wstrząsnąć konkurencją.
Kierowcy w pełnej walce o pole
Podczas gdy słońce wciąż świeciło na torze, Oscar Piastri szybko dołączył do akcji, ale musiał ustąpić miejsca Yuki Tsunodzie z Red Bulla, który uzyskał solidny czas 1:24.893. Czasy spadały jak domino: Ollie Bearman i Charles Leclerc przeforsowali się na czołowe miejsca, zanim Hamilton na chwilę przejął prowadzenie z czasem 1:24.470. To wszystko przypominało grę w pokera, gdzie każdy kierowca odsłania swoją rękę po kolei.
Moment napięcia dla Norrisa
Ale napięcie było wyczuwalne. Nieoczekiwany incydent miał miejsce, gdy Norris musiał unikać Tsunody w ostatnim sektorze. Jak w filmie akcji, gdzie bohater nagle musi zmienić kierunek, aby uniknąć katastrofy. Ten nerwowy moment był niczym w porównaniu do tego, co miało nastąpić: Hamilton załamał się pod presją.
Rzeczywiście, gdy zbliżał się do zakrętu 9, stracił kontrolę po dotknięciu krawężników, co spowodowało gwałtowne wyjście z toru, które zdewastowało przód jego Ferrari SF-25. Czerwona flaga powiewała w gorącym powietrzu Abu Zabi, zatrzymując sesję na 13 minut, trochę jak film, który zostawia nas w napięciu przed przerwą na reklamy.
Ostatni sprint do pole
Po wznowieniu, kierowcy wiedzieli, że nie mają dużo czasu, aby zabłysnąć. Russell skorzystał z przerwy i pokazał pełnię swoich możliwości na nowych oponach C5. Po kilku szalonych okrążeniach wspiął się na pierwsze miejsce z kosmicznym czasem 1:23.334. Każda sekunda ma znaczenie w Formule 1, a on przeleciał jak strzała, zostawiając Norrisa zaledwie z tchem za sobą.
Piastri wszedł na wirtualne podium z imponującym czasem, ale nie zdołał zdetronizować dwóch liderów. Verstappen, z kolei, nie mógł zrobić lepiej niż trzecie miejsce po kilku próbach. Jak gwiazda, która stara się błyszczeć w cieniu większego talentu.
Ciężki cios dla Tsunody
Ale intryga na tym się nie skończyła: w alei serwisowej Kimi Antonelli został wypuszczony na tor w drodze Tsunody, powodując kolateralne uszkodzenia, które uniemożliwiły japońskiemu kierowcy kontynuowanie wyścigu. Typowa przygoda w chaotycznym dniu dla kierowców Red Bulla.
Ostateczna klasyfikacja sesji treningowej
Ostateczne wyniki ujawniły zaciętą rywalizację:
- 1 George Russell (Mercedes) – 1:23.334
- 2 Lando Norris (McLaren/Mercedes) – 1:23.338
- 3 Max Verstappen (Red Bull/Honda) – 1:23.458
- 4 Fernando Alonso (Aston Martin/Mercedes) – 1:23.585
- 5 Oscar Piastri (McLaren/Mercedes) – 1:23.593
- 6 Esteban Ocon (Haas/Ferrari) – 1:23.605
- 7 Oliver Bearman (Haas/Ferrari) – 1:23.609
- 8 Charles Leclerc (Ferrari) – 1:23.675
- 9 Kimi Antonelli (Mercedes) – 1:23.707
- 10 Alexander Albon (Williams/Mercedes) – 1:23.722
To zatem wspaniała scena, którą szykuje nam Grand Prix Abu Zabi w ten weekend, z Russellem na szybkiej ścieżce i Hamiltonem próbującym naprawić sytuację po swoim wypadku. Kto zgarnie pulę? Bądźcie na bieżąco! Możecie śledzić wszystkie wiadomości o Formule 1 i sporcie motorowym tutaj.


