W latach 90-tych Toyota zrobiła wielkie wrażenie modelem Avalon, sedanem pełnym obietnic, który miał być alternatywą dla klasycznego amerykańskiego samochodu. Dzięki eleganckiemu designowi i niezaprzeczalnemu komfortowi, zdołał oczarować pokolenie spragnione podróży autostradami. Ale co tak naprawdę czyni ten samochód wyjątkowym? Spoiler: nie jest zbyt duży, jest po prostu idealny.

Obiecujące narodziny

Avalon narodził się z ambitnego projektu Toyoty: stworzenia pełnowymiarowego sedana w amerykańskim stylu, porównywalnego z kultowymi modelami, takimi jak Chevrolet Impala z 1977 roku. W tamtym czasie byłem już oczarowany Camry, ale przybycie tego nowego modelu Toyoty wzbudziło moją ciekawość. Samochód bardziej przestronny, oferujący to, co najlepsze z obu światów, to było coś, co przyciągnęło moją uwagę.

Trzeba przyznać, że nazwa „Avalon” bardziej kojarzy się z społecznością emerytów niż z samochodem. Niemniej jednak, nawiązuje również do filmu Avalon, wyreżyserowanego przez Barry’ego Levinsona, który miał swój urok. Dla tych, którzy cenią wzruszające filmy, mogłoby to być doskonałym tytułem filmu: „Podróż samochodowa pokolenia”.

Bardzo oczekiwane początki

W latach 90-tych Ameryka przeżywała chwile prosperity. W moim mieście Akron, przedsiębiorcza energia odradzała się po upadku przemysłu oponiarskiego. Moja firma zajmująca się publikacją wspomaganą komputerowo przeniosła się do nowego biura, a moje życie oznaczało sukces. To był idealny moment, aby rozważyć nowy pojazd, ponieważ nasza Camry zaczynała wykazywać oznaki zmęczenia.

Rozważaliśmy kilka opcji, od RAV4 po Avalon. SUV wydawał się atrakcyjny, ale moje próby z synem w RAV4 ujawniły, że przestrzeń z tyłu była ograniczona. Rozwiązanie było więc oczywiste: w kierunku Avalonu.

Przemyślany wybór

Ostatecznie znaleźliśmy model 1995 XL w North Canton, zaledwie 20 kilometrów od nas. Po udanej jeździe próbnej zakup został sfinalizowany. Mój sprzedawca, Dale, były policjant z Teksasu, opowiedział mi anegdoty, które uczyniły to doświadczenie jeszcze bardziej niezapomnianym. Podpisaliśmy umowę, dumni z zakupu samochodu, który miał wszystko, co potrzeba.

Przeglądając schowek, znalazłem nawet oryginalną naklejkę, która przypominała pierwsze wrażenia z tego modelu.

Niezaprzeczalny komfort

Zaledwie 32 000 mil na liczniku i nowe opony oferowane przez dealera, nasz Avalon był gotowy na przygodę. Oczywiście, nie był wyposażony w luksus modeli XLS z skórzaną tapicerką, ale oferował przyjemny komfort. Z tyłu przestrzeń była obszerna, idealna na długie rodzinne podróże — to tam mój syn nauczył się jeździć.

Ten model był jednym z ostatnich, które oferowały kanapowe siedzenie z przodu, ale zdecydowaliśmy się na fotele kubełkowe. Mały niedogodność była odczuwalna: uciążliwy hałas wiatru na autostradzie, zauważony przez Consumer Reports, ale nic, co byłoby nie do zniesienia.

Dobre wspomnienia się nagromadziły. Od podróży samochodowych na Florydę po codzienne dojazdy, Avalon udowodnił swoją wytrzymałość i niezawodność.

Podsumowanie po kilku latach

Pomimo kilku napraw — problemu z wspomaganiem kierownicy, który kosztował nas prawie 1300 dolarów — Avalon pozostawał w bardzo dobrym stanie po prawie 100 000 mil. Jego przestronny bagażnik i przyjemne zachowanie na drodze czyniły go idealnym do podróży. Nawet zamontowałem bagażnik na rowery, aby korzystać ze ścieżek rowerowych na Florydzie.

Niestety, piękna historia zakończyła się przedwcześnie. Wypadek, który miał miejsce, gdy mój syn prowadził, zakończył nasze przygody z Avalonem. Na szczęście odszkodowania pozwoliły mi kupić moim dzieciom dwa Corolle z manualną skrzynią biegów. To piękny sposób na przekazanie miłości do jazdy.

Spędziliśmy razem sześć wspaniałych lat i jestem pewien, że mogła by nam towarzyszyć jeszcze długo.

W poszukiwaniu nowego horyzontu

Po tym doświadczeniu nie musiałem rozstawać się z naszym Previą, ale zawsze marzyłem o małym kombi. Pozostańcie z nami, aby dowiedzieć się, jaki model wybrałem później!

O zespole redakcyjnym

AutoMania Editorial Team to niezależny kolektyw pasjonatów motoryzacji. Jako wolontariusze łączy nas jeden cel: wyjaśniać bieżące wydarzenia, opowiadać historie, które napędzają kulturę motoryzacyjną, oraz publikować treści jasne, przydatne i dostępne dla wszystkich.

Podobne artykuły